Posiłki bardzo mi smakowały i nie byłam głodna. Poniżej możecie co dziś zjadłam i co wypiłam.
Śniadanie: 1 kanapka z szynką krakowską suszoną, pomidorem i ogórkiem.
Drugie śniadanie: 2 kanapki z szynką krakowską suszoną, pomidorem i ogórkiem.
Obiad: pieczone udko kurczaka + surówka z czerwonej kapusty i marchewki z jogurtem.
Podwieczorek: placki bananowe - 2 małe banany + jajko + łyżka mąki, odrobina cynamonu i kilka ziaren sezamu, upieczone na suchej patelni.
Kolacja: sałatka z 1 pomidora i ćwierci ogórka zielonego z dwoma łyżkami śmietany 18% przyprawiona na ostro + 1,5 bułki żytniej (sama piekłam).
Napoje: kubek zielonej herbaty z pomarańczą, 5 kubków czarnej herbaty z malinami.
Jeśli chodzi o trening, to dziś wybrałam Ewę Chodakowską, a dokładnie jej trening dla Detocell Academy. Trochę się zmachałam i przyznam, że spodobał mi się ten trening.
Jak pisałam wczoraj dziś czas, aby "pochwalić się" moimi wymiarami :) Zrobiłam sobie także zdjęcie sylwetki, jednak postanowiłam zakopać je głęboko i równo za 3 miesiące (czyli 17-02-2015) zrobić kolejne i porównać je ze sobą.
Mierzyłam się w najszerszym/najgrubszym miejscu danej partii ciała, prócz talii.
Przy wzroście 163 i wadzę 53 kilogramów moje wymiary prezentują się następująco:
łydka - 35 cm
udo - 53,5 cm
biodra - 82 cm
talia - 62 cm
biust - 86 cm
ramię - 24 cm
Już za miesiąc porównam sobie to wszystko, już nie mogę się doczekać. Miłego ;*!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz